Moron - skład
TRANSLATOR
EP 2009
EP 2009
kontakt
media o nas
szukaj
linki
księga gości
tu nas szukaj
megatotal myspace Moronowe grono youtube picasa last.fm
partnerzy
killemo radio panteon fort11 PUF
rss
Ciastek

  Imię: Rafał

 Nazwisko: Mianowicz

 Data urodzenia: 28.07.1992

 Funkcja w MORON: perkusista

 Mój idol...

Chad Smith z Red Hot Chili Peppers. Gość potrafi zdziałać bardzo dużo na swoim stosunkowo małym zestawie. Jego ENERGIA, MOC, FEELING, ZACHOWANIE za bębnami sprawia, że Chad jest moim idolem.

Najlepsze lata w muzyce...

Zdecydowanie początek lat '90. Żałuję, że wtedy byłem małym smrodem. Muzyka, jak wtedy powstawała, budzi zachwyt po dziś dzień. Nirvana, Red Hoci, Pearl Jam, Stone Temple Pilots, Soungarden, Helmet, Faith No More, Rage Against The Machine, Depeche Mode, Nine Inch Nails... długo by wymieniać zespoły, które właśnie na początku "dziewięćdziesiątki" były u wyżyn swych możliwości.

Najważniejszy zespół w historii... 

Jest ich zbyt wiele. Nie można wskazać jednego. Co z tego że wskazałbym Black Sabbath, przecież Radiohead - mimo że młodsze - zyskało w muzyce tyle samo co Ozzy Osbourne z kompanami. Albo powiedzieć że Metallica jest lepsza od Megadeth. Jedni parskną śmiechem, drudzy kiwną głową potwierdzając wyższość Metallici. Nie da się wskazać najlepszego zespołu wszechczasów. A poza tym... o gustach się dyskutuje... ;)

 
Jaro
  Imię: Jarek

 Nazwisko: Fuśnik

 Data urodzenia: 22.01.1984

 Funkcja w MORON: basista

 Mój idol...

Ciężko doszukiwać się konkretnej postaci, raczej pozostanę przy 
zespołach, których twórczość uznaję za idealnie trafiającą w moją nutę: The Cranberries, Twelve Tribes, wczesne 18 Visons, czy z innej beczki nieśmiertelny Kult.

Najlepsze lata w muzyce...

Lata 90 -te szeroko rozumiane, kiedy muzyka z Seattle i pokrewne poważnie namieszały. Również nurt metal (i podobne) miał swoje chwile.

Najważniejszy zespół w historii... 

Obiektywnie? Niestety The Beatles. Sam nie słucham, ale to zespół, który odnajdował się w każdej stylistyce i odkrywał nowe horyzonty. 

 
Macias
  Imię: Maciej

 Nazwisko: Friedrich

 Data urodzenia: 10.11.1986

 Funkcja w MORON: wokal, teksty

 Mój idol...

Ciężko tak wymienić jedno nazwisko, poza tym było ich tylu że aż strach sporządzać rankingi. Ale gdybym w tym momencie musiał się zdecydować to: 

Polska – Lipa z Illusion. Za emocje w głosie, za ryknięcie, za lirykę ze swoich najlepszych czasów.
Zagranica – Robb Flynn (Machine Head). Za głos i zdolność porwania publiki. Na drugim Phil Anselmo za całokształt.

Najlepsze lata w muzyce...

Jeśli chodzi o rynek muzyczny to chyba druga połowa lat dziewięćdziesiątych i początek XXI wieku ponieważ jestem raczej nowoczesny niż „tru”. Ten okres obfitował w ciekawe inicjatywy muzyczne które poruszyły nieco skostniałą mocną muzę. Nu metal, metal – core, neo – thrash etc. – nie każdy z tych gatunków można uznać za dobry, ale sam fakt że wyrosło coś „innego” na bazie starych dobrych wzorców podbudowuje i daje ciekawe nadzieje na przyszłość. Poza tym jest to okres kiedy nasz zakichany kraj w końcu został otwarty na dobre kapele z zachodu i nie tylko.

Jeśli chodzi o robienie muzyki to na pewno rok 2003 kiedy zaczęliśmy robić muzę z SUSPENSE oraz rzecz jasna powołanie do życia MORONa.

Najważniejszy zespół w historii... 

...dla mnie, bo tylko tak można owe zagadnienie omówić. Po długim zastanowieniu będą to: 

1. Kiedyś – The Offspring. Nie mam pytań, stare płyty tych gości to połowa mojego dzieciństwa a kto powie że grali wtedy kalifornijski punk ma w mordę ;).
2. Gdy zacząłem grać – Killswitch Engage. Ta kapela była głównym budulcem SUSPENSE i totalnie zmieniła moje podejście do muzy oraz wpłynęła na wokal którym śpiewam.
3. Obecnie – Machine Head. Na tym etapie doświadczeń muzycznych uważam ich za mistrzów. Jak dla mnie nie nagrali ani jednego słabego numeru, przeciwnie, z płytki na płytkę dają coraz lepiej.

 
Maniek

 Imię: Przemek

 Nazwisko: Mańkowski

 Data urodzenia: 20.02.1984

 Funkcja w MORON: krzykacz, teksty

 Mój idol...

Świat - Phil Anselmo (m. in. Pantera, Down, Arson Anthem, Necrophagia, Superjoint Ritual). Gość robi ze swoim głosem takie rzeczy, że na kolana chamy. W każdym zespole inaczej, growl, zwykłe darcie ryja, melodyjny śpiew, i zawsze pełen profesjonalizm. Najlepszy frontman i najlepszy image w muzyce metalowej.

Polska - Tomek "Lipa" Lipnicki - w zasadzie za to samo, co pan Anselmo. I jeszcze za to, że ma odwagę mieć własne zdanie i robić swoje w kraju betonowych głów. I za dziargi:)

Najlepsze lata w muzyce...

Oczywiście .80! Przecież wtedy narodził się nowojorski hardcore, a nic lepszego nie znalazłem do dziś. Agnostic Front, Madball, Sick Of It All...

Najważniejszy zespół w historii...

Budka Suflera... Zamiast najważniejszego, podam ulubiony: Eye For An Eye!!!

 
Wiśniowy

  Imię: Przemek

 Nazwisko: Wiśniewski

 Data urodzenia: 19.07.1985

 Funkcja w MORON: gitarzysta

 Mój idol...

 

Hmm... Żeby to było takie proste do określenia. Nie mam jednego idola. Wiadomo, że będzie to gitarzysta. Każdy wnosi bądź wniósł coś do mojego życia... Ale myślę, że spośród grona osobistości, którym zawdzięzam zainteresowanie i fascynację tym instrumentem będą:

- Zakk Wylde (Ozzy Osbourne/Black Label Society)
- Mark Tremonti (Alter Bridge/Creed)
- Paul Gilbert (Mr Big/RacerX)
- Stevie Ray Vaughan (Double Trouble)
- Kirk Hammett (Metallica)
- ...i jeszcze paru innych pewnie by się znalazło

Najlepsze lata w muzyce...

Jako, że jestem fanem Metallici to bardzo żałuję, że w okresie albumów "Ride...", "Master..." i "...And Justice..." byłem mało kumaty w tej tematyce i nie wiedziałem co to Metallica... to były czasy... 
Podsumowując: przełom lat 80 i 90...

Najważniejszy zespół w historii... 

Moje zainteresowania muzyczne kształtują się w bardzo szerokich horyzontach, w których znaleźć można blues, metal, a nawet klasykę...
Najważniejsze dla mnie są te zespoły do których mimo bardzo często wracam, mimo iż doskonale znam ich twórczość...